Wrażliwi na słowa, czyli jacy?

Absolwentka studiów na kierunku filologia polska na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Przez ostatnie pięć lat związana z działalnością samorządową zarówno na szczeblu uczelnianym, jak i ogólnopolskim. Od pierwszego dnia studiów zaangażowana w inicjatywy Rady Samorządu Studentów Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM, gdzie w kadencji 2017/2018 pełniła obowiązki przewodniczącej. W strukturach uczelnianych rozpoczynała jako przewodnicząca Komisji Socjalno-Ekonomicznej Parlamentu Samorządu Studentów UAM (kadencja 2017/2018), by rok później zostać Wiceprzewodniczącą Parlamentu. Działalność uczelnianą zakończyła jako przewodnicząca Komisji Dydaktyki i Jakości Kształcenia (kadencja 2019/2020), gdzie miała przyjemność współorganizować różnorodne projekty dydaktyczne oraz koordynować IX Ogólnopolską Konferencję Projakościową Studenckie Forum Jakości. Związana również z Parlamentem Studentów Rzeczypospolitej Polskiej – w kadencji 2019/2020 członkini Rady Wykonawczej i przewodnicząca Komisji ds. Dydaktyki i Jakości Kształcenia. W latach 2018-2020 aktywna ekspertka Polskiej Komisji Akredytacyjnej ds. studenckich.

Słowa odgrywają ogromną rolę w procesie socjalizacji. W niektórych przypadkach uskrzydlają, tym samym motywując do działania i dodając otuchy w trudnych sytuacjach. Dowartościowują człowieka w momentach krytycznych lub stabilizują czyjeś zachowanie. Niejednokrotnie jednak społeczeństwo boryka się z problemami, które stają się obiektem żartów czy drwin. Wówczas język przeistacza się w dodatkowy element, negatywnie oddziaływujący na ludzkie poczynania. Słowa, wypływające z ust, mogą bowiem ranić i stygmatyzować odbiorcę, którego dysfunkcje okazują się być gorsze, nie mogące istnieć w pozornie idealnym środowisku. To właśnie ten brak wrażliwości na wszelkie zaburzenia ma prawo bardzo niekorzystnie wpłynąć na osobę chorą. Człowieka, który na co dzień walczy z fobiami, stereotypami czy wreszcie zaburzeniami psychicznymi. Wreszcie człowieka, który w żadnym aspekcie nie jest gorszy od nas.

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego to doskonała okazja, aby pochylić się nad problemem uwrażliwienia społeczeństwa na język piętnujący osoby ze wszelkimi zaburzeniami natury psychicznej. Coraz częściej ludzie z problemami borykają się z dyskryminacją, a także wykluczeniem, które prowadzą do poważnych zmian w psychice. Zarówno brak chęci zrozumienia specyfiki chorób, które już niedługo będzie można nazwać schorzeniami cywilizacyjnymi, jak i myślenie stereotypowe okazują się być opłakane w skutkach. Tego rodzaju traktowanie prowadzi bowiem do obniżenia samopoczucia pacjentów, którzy próbują powrócić do codziennego życia, pełni zdrowia oraz prawidłowego funkcjonowania.

Czy zatem wrażliwość językowa ma w tym aspekcie znaczenie? Owszem. Wpływa na postrzeganie świata, a także wielokrotnie wspomaga poczucie stabilizacji osób, obarczonych różnorodnymi dolegliwościami. Dyskryminacja na tym właśnie tle jest niedopuszczalna. Dlatego tak ważne okazuje się kształtowanie ludzkiej świadomości na temat różnych tematów tabu, w tym także chorób psychicznych, z którymi zmaga się coraz większy odsetek ludzkości. Choć psychiatria oraz psychologia stale się rozwijają, a wiele organizacji prowadzi kampanie społeczne na temat zdrowia psychicznego, osoby, doświadczone przez los, bywają potępiane, izolowane od reszty społeczeństwa, jakby automatycznie stanowiły gorszą część populacji. Skutkiem tego rodzaju myślenia czy traktowania okazuje się być pod wieloma względami zniekształcony powszechny obraz osób z zaburzeniami psychicznymi, utrwalający negatywny stereotyp chorych, na który składają się przede wszystkim przekonania o ich nieprzewidywalności, zmniejszonej sprawności intelektualnej, agresywności, a nawet niezdolności do świadomego kierowania swoim postępowaniem. Do utrwalania takich poglądów w sferze społecznej w dużej mierze przyczynia się więc język, a także sposób przedstawiania chorych na forum publicznym – w środkach masowego przekazu, social mediach czy ciągle toczącej się debacie publicznej.

Walkę z tego rodzaju stereotypami należy rozpocząć czym szybciej, zmieniając tym samym ludzkie postrzeganie osób z zaburzeniami psychicznymi. Temu właśnie działaniu służyć mają mnożące się wydarzenia czy kampanie społeczne. Jedną z nich jest inicjatywa Wrażliwi na słowa. Wrażliwi na ludzi. Twórcy akcji, Fundacja Hej Koniku, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, Rada Języka Polskiego oraz Jannsen Polska, dużą uwagę skupiają na zaprezentowaniu działań, wpływających na sposób postrzegania godności i wrażliwości drugiego człowieka. Język ma bowiem znaczenie wykraczające poza dosłowny przekaz, ma ogromną moc sprawczą. Procesy społeczne, zmiany w sposobie myślenia oraz przełamywanie tabu muszą zacząć się od słów. To właśnie od zmiany języka trzeba zacząć zmiany w mówieniu i myśleniu o zaburzeniach psychicznych. Osobom dotkniętym zaburzeniami psychicznymi potrzebna jest zatem nie tylko specjalistyczna pomoc w zakresie umiejętności radzenia sobie ze zjawiskiem dyskryminacji, ale też edukacja społeczna, mająca na celu uwrażliwianie ludzi na problemy takich osób i pokazywanie ich jako pełnowartościowych członków społeczeństwa. Jedną z podstawowych strategii służących temu celowi okazuje się być właśnie uwrażliwienie na język. W ramach kampanii psychiatrzy i językoznawcy opracowali publikację, której celem jest wskazanie kierunków i rekomendacji dotyczących niedyskryminującego powielania obrazu osób z zaburzeniami psychicznymi. W dokumencie eksperci zwracają szczególną uwagę na zagrożenia, jakie wiążą się z obecnością w przestrzeni medialnej szkodliwych i deprecjonujących określeń pseudopsychiatrycznych, wśród których wymienić można, m.in. określenia typu wariat, świr, psychol. W opracowaniu podjęto także kwestie medykalizacji języka i problemu nadużywania słownictwa medycznego. Słowa z języka psychiatrii stały się w ostatnich latach bardzo modne. Bywają często używane w języku potocznym i w mediach w znaczeniach przenośnych, zwykle negatywnych.

Nie oceniajmy zatem wszystkich przez jeden pryzmat – pryzmat choroby. Nigdy nie wiadomo bowiem, kogo z nas może spotkać dysfunkcja natury psychicznej. Wówczas sami możemy stać się ofiarą czyichś wypowiedzi, które, przez swe negatywne nacechowanie, ranią bardziej niż czyny. Człowiek to istota, żyjąca pomiędzy innymi ludźmi. Niezależnie od problemów, stanowi istotny element rozwoju ludzkości. Czymże bowiem były świat bez ludzi? Pustką samą w sobie. Wrażliwość na słowa to bowiem wrażliwość na drugiego człowieka.

Źródło:

<https://www.medexpress.pl/wrazliwi-na-slowa-wrazliwi-na-ludzi/79190>
[dostęp: 15 października 2020 roku].