Idealnie NIEdoskonały

Podobno wygląd to nie wszystko, a jednak dążymy do tego, aby każdego dnia wyglądać przynajmniej akceptowalnie. Akceptowalnie zdaniem innych czy swoim? W mediach społecznościowych notorycznie stosujemy filtry poprawiające nasze niedoskonałości. Nie ma ludzi idealnych. A może każdy z nas jest idealny na swój sposób, bo każdy z nas jest inny? 

Skupiamy się głównie na tym co jest naszym „minusem” zamiast doceniać nasze atuty. Chcemy mieć proste włosy, mając burze loków. Uważamy piegi za wadę, kiedy inni specjalnie sobie je dorabiają przy codziennym makijażu. Zauważamy pojawiające się zmarszczki czy wypryski, a nie piękne oczy i lśniące włosy. Wygląd to jedno, natomiast istotne jest wnętrze, z którym również mamy niepotrzebne kompleksy. 

Kiedyś koleżanki i koledzy w klasie mieli lepsze oceny z matmy, a dziś córka sąsiada studiuje na Harwardzie, syn koleżanki mamy ożenił się i buduje dom, a na dokładkę kuzyn ma całą gablotę pucharów za sportowe sukcesy. Kim jesteśmy my w tej układance?! Studiujemy na lokalnej uczelni, nie mamy drugiej połówki, a na dodatek jesteśmy sportowym beztalenciem, ale jesteśmy szczęśliwi. Jak to możliwe? Doświadczyliśmy życia studenckiego, poznaliśmy całą masę wspaniałych ludzi, a spośród nich przyjaciół, którzy najprawdopodobniej będą z nami już do końca życia. To wszystko na małej uczelni, bo dzięki temu, że było mało studentów wszyscy się znali i tworzyli jedną wielką studencką rodzinę. Nie mamy drugiej połówki, bo nie chcemy lub nie poznaliśmy odpowiedniej osoby. Nie każdy musi być w związku, pomimo oczekiwań i ciągłych pytań podczas wigilijnej kolacji z rodziną. Sport nigdy nie był naszą mocną stroną, ale gdyby każdy był sportowcem to puchary kuzyna nie miałyby żadnej wartości. My za to uwielbiamy podróże i posiadamy niezwykłą umiejętność planowania oraz szukania sposobów na ciekawe spędzanie czasu za niską cenę we wspaniałych miejscach w Polsce i na świecie. W taki właśnie sposób spędzamy swój czas wolny. 

W życiu towarzyszą nam stale zasady, które między innymi mówią o tym, że należy żyć według utartego stereotypu, np. iść na studia, stworzyć rodzinę, mieć zawód społecznego uznania. Możemy mieć swój sposób na życie. Nie każdy musi iść na studia, aby mieć zadowalającą i dobrze płatną pracę. Każdy może mieć inne pasje lub w ogóle ich nie mieć i wciąż ich poszukiwać. Ważne, aby zrozumieć, że najważniejsze jest to jak my czujemy się z tym co lubimy robić, z kim spędzać czas, a nie robić to czego oczekuje, a niekiedy nawet wymusza od nas świat.

Niestety szczęście to dla niektórych wciąż za mało, bo nie spełniamy oczekiwań rodziców czy też dziadków, bo nie osiągnęliśmy „poważnego” życiowego sukcesu, jakim może być ukończenie Harwardu czy wzięcie ślubu. Przeglądając media społecznościowe, widzimy jedynie piękne obrazki, za którymi w większości kryje się smutek, nienawiść, samotność, ale to nie one „sprzedają” się w mediach społecznościowych. Tam oglądalność zbiera to co piękne, doskonałe i pozbawione wad. Przez taki widok ślepo dążymy do tego, aby posiadać to samo. „Po trupach do celu”. Stałe dążenie do bliżej nieokreślonego ideału może skończyć się gorzej niż nam się wydaje. 

Każdy z nas ma wady. Każdy z nas jest beztalenciem w jakiejś dziedzinie. Każdy z nas popełnia błędy i podejmuje złe decyzje. Każdy z nas jest idealnie niedoskonały.

W tzw. szarej codzienności możemy mieć gorsze chwile, dni, a nawet tygodnie. Może nam coś nie wychodzić, możemy się mylić i wątpić w samych siebie. Słabości ma każdy, ale nie każdy potrafi się do nich przyznać i o nich mówić. Żyjmy po swojemu, akceptujmy swoje słabości i uczmy swoich bliskich kochać nas takimi jacy jesteśmy. Pamiętajmy również, że jeżeli uczucie braku samoakceptacji towarzyszy nam od dłuższego czasu to warto przemyśleć odwiedziny u specjalisty w zakresie zdrowia psychicznego. Psycholog to nie jest wstyd i tym bardziej oznaka słabości.

Skip to content