Rejestracje na konsultacje psychologiczne

Przyszły lekarz, a obecnie Przewodniczący Komisji Wyższego Szkolnictwa Medycznego PSRP oraz członek Rady Studentów PSRP. Jako samorządowiec aktywnie działam na rzecz polepszenia jakości kształcenia na kierunkach medycznych, jestem ambasadorem zdrowia wsparciach psychicznego oraz na bieżąco staram się wspierać projekty i wydarzenia Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej. Prywatnie interesuje się gotowaniem, komiksami oraz sztuką tatuażu, a i również zdrowiem publicznym oraz sprawami społecznymi.

Podjęciu decyzji o zapisaniu się na konsultacje z psychologiem czy z
psychoterapeutą, towarzyszy często stres, niepewność, ale też duża odwaga.
Osoba, która podjęła taką decyzję powinna na każdym etapie czuć wsparcie ze
strony obsługi administracyjnej, ale wsparcie to nie powinno być nachalne. Zapis na
wizytę powinien być jak najprostszy i możliwie jak najszybszy w realizacji.
Pierwszym elementem dobrze prowadzonych zapisów jest postawienie granic.
Osoba prowadząca zapisy powinna przede wszystkim myśleć o swoim
bezpieczeństwie, a następnie o bezpieczeństwie osób zapisujących się. Powinna to
być bezpieczna przestrzeń dla obu stron. Bezpieczeństwo, jak również granice,
można rozumieć na kilka sposobów. W tym wstępie chcielibyśmy poruszyć temat
bezpieczeństwa zapisów, czyli systemu, przez który studenci mogą wybrać termin do
specjalisty, który im najbardziej odpowiada. Osoby, które zapisują się na konsultacje
często chcą zachować anonimowość. W związku z tym, że konsultacje są
organizowane głównie bezpośrednio przez uczelnie, a nie podmioty zewnętrzne,
ciężko mówić o takiej anonimowości. Zlecenie zewnętrznie takiego działania bądź
zatrudnienie osoby, która nie będzie np. pracownikiem dziekanatu, może pomóc
studentowi, który chce zapisać się na konsultacje i po prostu dużo chętniej z nich
skorzysta. Zaufanie, które jest wtedy budowane może zdecydowanie pomóc w
dalszym leczeniu. Oczywiście, są to dodatkowe koszty dla uczelni, ale biorąc pod
uwagę delikatność sprawy, jest to zdecydowanie warte swej ceny. Dla
bezpieczeństwa osób zapisujących się, ale też dla naszych uczelnianych
pracowników administracyjnych.
Osoba prowadząca zapisy powinna być otwarta, mieć przyjazne nastawienie i
umieć stawiać wyżej wspomniane granice. Wykształcenie psychologiczne byłoby
dodatkowym atutem, lecz należy pamiętać, że osoba ta ma prowadzić zapisy, a nie
jest zatrudniona do prowadzenia konsultacji czy też do prowadzenia profilaktyki.
Wykształcenie powinno bardziej pomóc w radzeniu sobie ze stresem, który często
towarzyszy przy tego rodzaju pracy, ponieważ niejednokrotnie stajemy się osobą,
której powierzane są problemy, z którymi się przychodzi de facto na wizytę.
Zapisy mogą być prowadzone telefonicznie, jak również przez maila czy też
specjalny system, który nie musi być skomplikowany – wręcz nie powinien. Mając
pewne doświadczenie z prowadzeniem tego typu zapisów, jasno można wskazać, że
osoby chcące skorzystać z konsultacji, chętniej zapiszą się przez system czy maila
niż telefonicznie, stąd też rekomendujemy (o ile istnieje taka możliwość) skorzystanie
z tego typu modelu. Oczywiście, jeśli jesteśmy w stanie prowadzić zapisy w każdym
modelu, i telefonicznie, i mailowo, i przez system, tym lepiej dla naszych pacjentów,
ponieważ każdy wybierze taką formę, jaka mu pasuje. Dzięki temu pierwsza bariera
zapisu zostanie zerwana i, być może, więcej osób skorzysta z pomocy.
Jeśli mówimy o dedykowanym systemie czy też zapisach mailowych, pierwsze
co przychodzi nam na myśl to ochrona danych osobowych. Pytania, które obecnie
zadaje sobie każdy z nas – Czy moje dane nie wyciekną? Czy na pewno muszę podawać swoje dane? Co jeśli nie chcę ich podać? Naszym obowiązkiem jest
zapewnienie szczelnego systemu, który ma pomóc w realizacji świadczenia. Osoba,
która zapisuje się na konsultacje, powinna mieć poczucie pewnej kontroli. Mimo iż
udostępnia swoje dane, powinna mieć pewność, że nie jest to nadużycie z
którejkolwiek ze stron i jej dane są bezpieczne a o wspomnianym leczeniu nie będą
wiedziały osoby postronne, które nie powinny mieć o nim wiedzy. Budując taki
system, powinniśmy zadać sobie pytanie, jakich danych potrzebujemy i jakie dane
powinniśmy zbierać. Prowadząc takie konsultacje zewnętrznie, kiedy tylko jesteśmy
łącznikiem między pacjentem a np. kliniką, wystarczą nam podstawowe dane tj. imię,
nazwisko, adres e-mail i numer telefonu, aby móc skontaktować się z taką osobą i
np. potwierdzić wizytę czy też, przy prowadzeniu listy rezerwowej, powiadomić o
zwolnionym miejscu. Jeżeli prowadzimy konsultacje bezpośrednio jako podmiot,
wtedy musimy założyć kartę pacjenta. To wiąże się ze zbieraniem wszystkich
możliwych danych potrzebnych do kontaktu i stworzenia karty. Sam system zapisów
– czy to uczelniany, czy też zewnętrzny – powinien być czytelny i intuicyjny, jak
również przystosowany do regulacji, które przedstawia nam ustawodawca,
dotyczących m. in. przechowywania akt pacjenta.
Na każdym etapie, nieważne w którym miejscu jesteśmy, musimy pamiętać o
zapewnieniu szczególnych warunków naszym pacjentom. Jeśli prowadzimy
rozmowę, to nie w zatłoczonym miejscu czy na otwartej przestrzeni, tylko w
ustronnym, zamkniętym pomieszczeniu, aby w pełni zapewnić swobodę i
bezpieczeństwo rozmówcy. Tak samo student, który uczestniczy w konsultacjach,
powinien znaleźć najlepsze możliwe warunki. Taka rozmowa nie powinna odbywać
się w centrum handlowym czy też w miejscu pracy. Biorąc pod uwagę jak płynnie
przeszliśmy w czasie lockdownu w multitasking i prowadzenie kilku spraw na raz:
zajęcia, praca, wizyty online, mailing – ta wizyta, szczególnie ważna, nie powinna być
potraktowana w ten sposób.
Nasz punkt wsparcia psychologicznego, w którym studenci mogą zapisać się
bezpośrednio na wizytę, ale też, w którym odbywają się często wizyty stacjonarne,
nie powinien znajdować się w centralnym miejscu na mapie kampusu. Tak, aby
każdy, kto chce skorzystać z pomocy, czy to student, doktorant, nauczyciel
akademicki, czy pracownik administracyjny, mógł poczuć się (chociaż w pewnym
stopniu) anonimowo, jak przy zwykłej wizycie u lekarza. Miejsce to powinno wyglądać
przyjaźnie, nie odstraszać samym wyglądem. Wartym uwagi byłoby rozmieszczenie
dodatkowych informacji o realizowanym nieodpłatnym wsparciu przez inne placówki,
ale też plakaty czy broszury z informacjami lub wskazówkami o doraźnym wsparciu.
Przede wszystkim należy pamiętać, po co jest to miejsce i nie sprawiać, żeby było
dla kogokolwiek przytłaczające np. poprzez zawieszanie plakatów o innej tematyce
niż wsparcie psychologiczne.
Oczywiście, wszystko zależy od możliwości i zasobów uczelni, ale jeśli
chcemy zainwestować w zdrowie psychiczne osób nam bliskich, kolegów i koleżanek
z naszego środowiska akademickiego, powinniśmy to zrobić przede wszystkim
świadomie. Warto skorzystać ze wsparcia Parlamentu Studentów RP, które prowadzi dedykowane szkolenia dla samorządów studenckich, na którym objaśnia, jak
powinno wyglądać wsparcie psychologiczne na uczelniach.

Skip to content